Nasza przygoda z paintball’em zaczęła się typowo – żeby nie rzec banalnie. Pewnego pięknego dnia 2001 roku (więcej nie pamiętamy – tak silne to było przeżycie:) pojawiliśmy się w Łodzi, korzystając z zaproszenia do wzięcia udziału w towarzyskich rozgrywkach. No i stało się! Nikt z nas do tej pory nie wie jak szybko i w jaki sposób, ale zaraziliśmy się tą chorobą – PAINTBALL !! Od tamtego, pamiętnego dnia choroba postępowała. Wiosna 2002 – mamy 8 kompletów markerów, nowe stroje moro, maski. Nim się wiosna skończyła mieliśmy już uzgodniony teren leśny, który wykorzystujemy do rozgrywek. Od tamtego czasu na naszych mundurach zaczęły pojawiać się różowe, zielone i żółte ślady – kolejny objaw choroby. Jak szybko choroba postępowała niech świadczy fakt, iż w krótkim czasie pojawiła się do naszej dyspozycji również hala – ktoś wychodząc z niej po rozgrywce powiedział, że to „hala bólu” a gra się w niej w „painball’a”, ale wrócił i po dłuższej chwili wyszedł z niej z uśmiechem na ustach (początkowe stadium choroby:). Cóż tu więcej pisać? Musisz do nas przyjechać, zobaczyć, zagrać. Gdy to się stanie – jedno jest pewne – wrócisz! Paintball to bardzo zaraźliwa choroba...
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||